
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
usunięta macica 1 marzec 2011.łódzkie..1965..
.Mój mąż ma to samo,w tym monecie na chwile opuścił.liczymy ze juz nie zatakuje
Życzę zdrówka i pomyslnych kuracji 
powiedz mi kochana jakie maści stosował, może coś łykał ? co na niego działało, bo tak trudno trafić. Jestem na forum tematycznym, spisałam sobie kilka leków po które pójdę do dermatologa. Wiadomo ,że choroba wyjątkowa i dermatolog w takiej pipidówce może nawet nigdy z nią się nie spotkać.
znam te nazwy, ja chcę od dermtologa receptę na taka robioną maść witaminową (jej skład dostałam od dziewczyny z takiego forum o tej chorobie), łykam witaminę A+E, mam maści witaminowe i taki żel deumavan i póki co to mam taką huśtawkę, raz jest lepiej raz gorzej. Współczuje mężowi, bo wiem co to znaczy mieć to dziadostwo, dla mnie chyba najgorsze jest wtedy ja pęknie skóra (tak na ok. 05 cm) trudno się goi, piecze, kłuje, boli.
Nie można o tym zapomnieć. 

słyszałam o niej ... ja jestem też na forum i rozmawiam z dziewczynami o tej chorobie i one przetarły wszystkie możliwe drogi i możliwości leczenia w Polsce, jedna nawet jakieś leczenie eksperymentalne we Włoszech i niestety tak choroba jest jedna wielką zagadką dla lekarzy, więc jeśli ktoś powie, że ją wyleczył to jest to kłamstwo. Można ją leczyć, zaleczać ale ona nie zniknie jak wszystkie choroby z autoagresji
Ja we wrześniu trafiłam do dermatologa, zapisała mi maści różnego rodzaju, wspieram się też środkami które polecają koleżanki z forum i od tego czasu w ogóle nie wiem, że jestem chora, tzn. nie mam żadnych z tych uciążliwych objawów choroby ( i z tego co wiem, to taka sytuacja może trwać kilka tygodni , miesięcy lub nawet lat, ale może wrócić w każdej chwili niestety, to jak życie na bombie. Ale najważniejsze, że jest teraz ok. i że to nie jest śmiertelna choroba. Właściwie teraz żyję zupełnie normalnie. 
Powrót do Możliwe problemy po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości