ale u mnie też różnie bywało i trwa do dzisiaj ,były dni że nie chciało się żyć
myślałam sobie przecież nic mnie już dobrego nie spotka dzieci mają swoje rodziny
nie jestem nikomu potrzebna ,bywały dni ,że wolałam siedzieć sama ,wszystko mi przeszkadzało
nawet wnuki ,potem znowu płakałam ,że nie jestem dobrą babcią bo przeszkadzają mi dzieci
a przecież kocham je nad życie






