Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Przeczytałam, że Twój syn nie dostał się do policji. Mój brat kiedyś próbował i też nie przeszedł testów psychologicznych. Tak widocznie miało być. Trzymam kciuki , żeby dostał tę pracę w hucie miedzi.
Mój mąż też szuka pracy, łatwo nie jest....A jak Twoje zdrowienie?
Dziękuję Marzenko:) Czuję się bardzo dobrze:) Czasem coś pokłuwa, kiszki jeszcze się układają, ale jest git:) Blizna wzorcowa. Ino siusiam czesto, w nocy ze trzy razy. .. Może to te nerki, się okaże. Syn dzisiaj drugi dzień badań, jutro trzeci ostatni i zibaczymy. Jestem dobrej myśli. Huta nasza trucicielka, ale też karmicielka. W sumie ją lubię. Moj Ś. P. TATO bardzo kochał swoją pracę, hucie poswiecił część swojego życia. Potem, kiedy zginął, spoczął na cmentarzu, stamtąd widać i słychać hutę. Ma ją niedaleko... Modlę się do Boga i do Taty, żeby wstawił się za wnukiem w jego staraniu o pracę. Mężowi mojemu, jak Tata żył, załatwił prace na produkcji w hucie, i tak mąż ze stolarza stał się hutnikiem i zaczął pracę przy prawdziwym piecu. Też nic nie umiał, ale poradził sobie, choć początki byly ciężkie. Życzę, aby Twój mąż znalazł odpowiednią pracę. Co jak co, ale chłop musi pracować. Pozdrawiam Cię Marzenko. Jutro masz 2 mies po operacji chyba:)
Tak jutro 2 miesiące. Czuję się od kilku dni naprawdę dobrze, trochę mnie ciągnie na dole ta blizna, ale pionówki ciężko i często brzydko się goją. Czasem coś zakłuje. Ale to norma. Najgorsza ta menomenda! Zobaczę jak zadziałają te globulki dopochwowe. Mam je brać jeden raz w tygodniu, wzięłam pierwszy raz w niedzielę. To częste sikanie też mam, teraz trochę lepiej. W nocy co 2 godziny było. Ale przynajmniej dwójeczka się unormowała i jest jak przed operacją. Trzymam kciuki za Twojego syna, ciężka ta praca w tej hucie, ale co robić, ważne żeby pracować. Tylu tych emigrantów przyjechało, że ciężko coś znaleźć. Pracy się nigdy nie bałam, tylko okresów bezrobocia, a takie miałam i mój mąż. Pozdrawiam Cię Aneczko. Bądź dobrej myśli. Najważniejsze, że wracasz do zdrowia. 
, a czytając Was, wiem, że tak będzie 
Dla Ciebie też duuuuużo zdrówka. 

Dzięki Anitka:)Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości