
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.




Rabenko.
A kisiele kocham i jem , dorzucam pod koniec gotowania jabłuszko. A rano do płatków owsianych ze śliwką zalaną wieczorem i rodzynkami, dolewam oleju lnianego.


Co u Ciebie? Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej. Jeśli możesz, proszę, odezwij się. Moja znajoma ze szpitala miała w piątek operację. Guz trzonu macicy g2 i podejrzenie raka na jajniku. Operacja trwała ok4 godz., cięcie pionowe z 5cm nad pępkiem. Miała badanie śródoperacyne tego jajnika i nic złego nie wyszło. Natomiast okazało się, że Anetka miała straszne zrosty(miała cięcie poprzeczne i usunięcie polipa czy polipów z trzonu macicy 10 lat temu), nie mogli się dostać, miała jeszcze naciek i usunięto jej kawałek jelita. Jest zszokowana tym wszystkim, ale dzisiaj czuła się już trochę lepiej. Katko,
obie macie bardzo ciężko, ale dacie radę.


Marzenko, będzie dobrze, nie jest to wyrok, ważne, że jajnik nie był taki, jak się spodziewali. A naprawdę takich Syrenek, jak Twoja znajoma, jest tu sporo. Żyją, walczą, wygrywają:)Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości