Wielkie dzięki

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
i dobrze, że dzięki temu czujesz sie lepiej 




, jazda na rowerze (spacerowym - nie górskim!!! , bo przy górskim mamy zgiętą postawę) i spacery 
) powiedział, że co miałoby się złego zadziać, czyli przepuklina lub inne kwiatki już by się zadziałało, a te ciągnięcie/kucie i tego typu objawy są czymś normalnym (kują/ciągną nas "supełki" blizny - trzeba się oszczędzać, a pielenie właśnie pogarsza te objawy). Wygojenie w środku postępuje szybciej jak robimy mobilizację blizny (masaże, nauczone przez fizjoterapeutę uroginekologicznego - do takiego chodzę ja). Mój brzuch, ból i inne związane z operacją o wiele bardziej zmniejszyły się kiedy zaczęłam rehabilitację - wszystkim polecam!!!
, ale myślę, że w szpitalach powinny być jakieś ulotki gdzie szukać pomocy po operacji - przecież często jesteśmy tak rozbite fizycznie i psychicznie, że ciężko się poskładać. Że ta pomoc powinna być przeprowadzona wielotorowo: po pierwsze lekarz (prowadzący, ale być może psycholog), po drugie fizjoterapeuta, po trzecie forum. Niby dostajemy wytyczne co robić po operacji, ale wg mnie jest to za mało. Brakuje mi plakatów/ulotek, że istnieje takie forum jak syrenki, że wsperamy się, wymieniamy się doświadczeniami.
i wróciłam do żywych dlatego piszę 

No nie wiem nie wiem... Dobrze gdyby ten lekarz miał rację. Ale biorąc pod uwagę, że po wycięciu macicy jest tam pustka, to chyba zawsze istnieje w przypadku przesilenia ciężkością prawdopodobieństwo powstania przepukliny?





wczoraj wybrałam się na dłuższy spacerek ale z przerwami. Dziś kłuję mnie nieziemsko lewa strona jajnika z tym dolkiem przy szyciu blizny. Ehhh i martwi mnie ta opona choć wkleslego brzucha nigdy nie miałam. Kiedy to zniknie jak nic robić nie można fizycznie nadal. 🖖Powrót do Operacja usunięcia mięśniaków
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości