
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
ale to jest bardzo taki krępujący temat... i tak jakoś nie potrafię...a może zmienić lekarza? tak jak piszesz lekarze twierdzą, że siedzi to w naszych głowach ...że same się nakręcamy... może coś w tym jest
zastanawiam się nad tym czasami 


dajmy sobie, życie bez problemów i rozkminiania wszystkiego na czynniki pierwsze, i jeszcze zapomnijmy " co ludzie powiedzą ". Wszystko siedzi w głowie i czasem trzeba trochę zaszaleć
bo w każdej z nas tkwi zamknięty demon sexu
, trzeba tylko troszkę uchylić drzwi i........ poszło.
Stworzyć atmosferę jak z początków Waszych młodych lat, odświeżyć pamięć i jak kiedyś zacząć wszystko od nowa, bez wcześniejszych barier i leków, a powinno pomóc


ze skorupki i okaże się, że wszystko jest ok a nawet lepiej. Czego życzę 
i nowe przyjaźnie. Polecam każdej Syrence 
Powrót do Współżycie po usunieciu macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości