Kochać i tracić, pragnąć i żałować, Padać boleśnie i znów się podnosić, Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!" Oto jest ŻYCIE: nic, a jakże dosyć...
Powód operacji, zabiegu: Pierwsza operacja 19.12.2018: mięśniaki na macicy, guz na lewym jajniku Druga operacja 14.03.2019: zły wynik HP z pierwszej operacji
Zakres operacji: Pierwsza operacja: macica z szyjką i przydatkami, cięcie poziome Druga operacja: sieć większa, węzły chłonne biodrowe, ściana otrzewnej, cięcie pionowe
Wynik HP: Pierwsza operacja: rak endometrioidalny jajnika lewego G2, Figo IA Druga operacja: OK
Anianat i jeżeli nie ma żadnych przeciwwskazań to staraj się jak najwięcej na miarę swoich możliwości chodzić. Gdzieś czytałam że najwięcej zrostów powstaje w ciągu trzech pierwszych dni do tygodnia po operacji. Ale na miarę możliwości, nie przeforsuj się. Jak boli mów położnym personel musi pomóc zwalczyć ból. Pytaj ich o wszystko o co chcesz spytać, obchód jest też od zadawania pytań. Dbaj o ranę i pisz do nas
No to Monte witaj w klubie kobiet regularnie odwiedzajacych ginekologa konczacych usunieciem macicy onkologicznie! Nie wiem moze to normalne moze tak ma byc bo wykryte dzieki wizytom? Nie wiem co o tym myslec??
Anitko to u Nas chyba norma ,że człowiek regularnie się bada a lekarz nic nie widzi ,albo woli nie widzieć ,też chodziłam regularnie do lekarza i schemat się powtarzał ,tak musi być ,nawet w to uwierzyłam i nie roztrząsałam moich bolesnych miesiączek i krwawień miedzy nimi ,trwało to dobre 4 lata aż wyhodowałam sobie raka no cóż nasza służba zdrowia
Cześć dziewczyny dziś już lepiej pospacerowalam na zmierzenie ciśnienia i do toalety parę razy,mniej boli niż wczoraj .Jestem strasznie głodna konia z kopytami bym zjadła, a tu listę z produktami dali co mogę jeść i co i klops bo młodej kapustki nie będę mogła zjeść, a tak mam ochotę. Ehh trzeba to jakoś przetrwać.