Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Owszem, próbowałam, ale nie potrafię poczuć podniecenia a dotyk raczej mnie drażni niż stymuluje. No i martwię się bardzo, bo przecież seks był dla mnie ważny zawsze. Żal mi również mojego mężczyzny, bo przecież czuje, że coś jest nie tak. Czy któraś z Was też tak miała? Napiszcie coś pocieszającego. 
Albo co innego - gorszego naszemu małżeństwu może sie przytrafi... bo widzę po sobie - Wy pewnie tez widziałyście- wpływ hormonów jest przeogromny. No i jak "nie można bo dni płodne" to się chce... nawet "południoka" człowiek by zaliczył (się wydaje ze 3 razy pod rząd- jak grafik pozwala;-) ...) ale czy potem będzie się chciało ????





















A popęd w dużej mierze w głowie siedzi 




Mam nadzieję że będzie dobrze, chociaż nie powiem, ja jestem z tych kobiet co to "czują macicę". więc ...... nie wiem jak to będzie (a może martwię się na zapas???). w każdym razie dobrze wiedzieć co ewentualnie nas czeka i czego się spodziewać.



jestem 2 lata po operacji usunięcia mięśniaków, jajowodów i trzonu macicy... Od tego czasu hmmm...mam pewien problem... Napiszę tak prosto z mostu sex nie sprawia mi wcale przyjemności ☹️ przed operacją nie było z tym problemów a teraz... Na początku myślałam, że wszystko się ułoży... Że będzie ok... Jednak z czasem nic sie nie zmieniło... Unikam zbliżeń bo ile mam udawać, że jest wszystko w porzadku a nie chcę sprawiać mężowi przykrości... Na wizycie kontrolnej nic lekarzowi nie mówiłam bo wstyd ☹️☹️☹️czy tylko ja mam takie problemy? Pozdrawiam
Bardzo mi to pomogło. Więc to może jest kwetsia naszej blokady w głowie i trzeba się po prostu odpowiednio się zrelaksować? Ja libido mam ciągle nijakie, ale poruszam swoją wyobraźnie, coś tam obejrzę
i jest ok . Ah, no i trzeba też zadbać o odpowiednie nawilżenie. Ja regularnie stosuje globulki (Mucovagin czy Cicatridina) plus żele nawilżające. Uściski


Powrót do Współżycie po usunieciu macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości