Bardzo się cieszę, że Was znalazłam. Jestem 3 tygodnie po operacji, bardzo samotna.
Chciałabym mieć w sobie tyle optymizmu co niektore z Was.

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.


czy tylko smutek



. W Syrenkowie samotność Ci nie grozi
. Wierz mi! W nocy o północy tu sobie zajrzysz, a tu zawsze któraś z Syrenek na posterunku
. A jeżeli możemy Ci w czymś pomóc, coś podpowiedzieć, to pisz śmiało 

. Nie smuć się za bardzo. Od dzisiaj nie jesteś sama


Cześć Moniko:) Również serdecznie Cię witam. Nie smutaj, tylko wyrzuć z siebie to, co Cię trapi. Ja jestem przed operacją, czyli jestem jeszcze krewetką, a Ty już jesteś Syrenką. Pozdrowionka
witaj Moniko a co to za ucisk?
Witaj Serdecznie! Wsparcie zapewnione na 100 procent! Wiele tu pomocy uzyskalam od Syrenek gdy zeszlego roku trafiłam po operacji usunięcia macicy.Dziś juz zapomniałam o tym,żyjąc szczęśliwie i zdrowo bez komplikacji.Tobie też tego życzę i służę pomocą!
Powrót do Trafiłam do Was po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość