Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
. Są też Babeczki z podobnym rozpoznaniem. Na pewno się odezwą. Jesteś młoda dasz radę
. Wyczuwam też mimo wszystko pozytywne nastawienie do walki z chorobą. A to jest bardzo dużo. Każda się bała operacji, ale przetrwałyśmy to. Nastawić się trzeba na czasowe zwolnienie tempa. A jak to wyglądało u Syrenek, to trzeba byłoby prześledzić poszczególne wątki. Bądź dobrej myśli kochana i zaglądaj do nas.


, że od wczoraj czekam na wiadomość od Ciebie, jak tylko zobaczyłam, że do nas dołączyłaś. Bardzo się cieszę i
witam się z Tobą serdecznie 

ta dobra energię 😊 czytałam wiele waszych historii i porad oj długa droga przede mną ☹️ ale mam teraz Was wiem że zawsze ktoś mi pomoże że nie ja jedna z tym jestem i myślę że ZWAMI przetrwam to dużo spokojniej 😘
. Po operacji ja stawiałam sobie krótkodystansowe cele i je realizowałam. Powoli i spokojnie. Najważniejsze to dojść do siebie po operacji, nie forsować się i nie przyśpieszać. Dać sobie czas.

Myślałam, że ja w wieku 38 lat jestem na raka zdecydowanie za młoda, a Ty masz jeszcze mniej lat. Rany... Nic się nie martw, wszystko jest do przejścia. Ja jestem teraz 8 miesięcy po histerektomii i jak na razie - odpukać - wszystko ok. Samo usuniecie macicy to nic takiego, wlasciwie w żaden sposób nie czuję jej braku. No chyba tylko na tyle, że nie mam okresu, co akurat jest cudowne w całej tej imprezie
Najgorsza jest oczywiscie menopauza, ale tu też zależy jakiego raka masz czy gruczołowego czy płaskonabłonkowego, bo niby przy tym drugim HTZ jest możliwa. Zakładam oczywiście, że masz jakieś wczesne stadium raka. Wiesz coś na ten temat więcej?

Mam gruczolaka B2, operacja w Krakowie kawałek od domu ale czego się nie robi aby zyc😊 Ale fakt świadomość że nie będzie okresu to duży plus chyba nie tylko dla mnie 🤪 Czekam do środy na wiadomości a i teraz będę wiedziała o co pytać bo ostatnio to pustka w głowie była. Ale mam wrażenie że jestem coraz słabsza, też tak mialyscie czy to tylko świadomość że jest się chorym. Powiem wam czekam na operację ze strachem ale i po to aby w końcu obudzić się i mieć tą ulgę że jego już nie ma😊 Sobotę spędzam z moim dwu letnim chrzesnikiem więc wierzcie mi jest SUPER 
Zafundowali mi dodatkowo 3 brachyterapie. Twój B2 jest ciagle umiejscowiony w szyjce, więc może potraktują Cie podobnie. Nic się nie martw i do boju! Jak masz jakieś pytanie, to pisz. I posłuchaj innych syrenek - pisz pytania do lekarza na kartce! ja bylam tak przejęta zawsze, że wiekszosci pytan zapominalam. Usciski 

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości