I Tobie Maryloo również... Będziemy to razem przechodzić
Anitka już po... Takiej to dobrze.
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
I Tobie Maryloo również... Będziemy to razem przechodzić
Anitka już po... Takiej to dobrze.

Dam radę. Mojemu mężowi teraz ciężko, bo to jego Tata odchodzi. Mnie będzie przykro i smutno. Od kiedy w tragicznych okolicznościach nagle zabrakło Moich Rodziców, a miałam wtedy 31 lat, niewiele rzeczy mnie już rusza. Oby wszyscy, którzy Tam odeszli mieli wieczny spokój. A w lipcu mnie dopadnie stres i wtedy będziecie mnie ratować. Dziękuję Rose.
nie łatwy czas teraz przeżywasz, życzę Ci dużo sił







Mój biedny mąż gania od 9 rano i załatwia pogrzeb, jeszcze nie wrócił do domu. Nie dość, że traci bliską osobe, to jeszcze tyle zalatwiania. Bo musi wesprzeć Teściową.Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości