Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.



Tak sobie przejrzalam moje ubezp. Mam dosyć fajne, prywatne w zakladzie u męża. Kilka lat temu ta firma miała dobrą ofertę. Były trzy grupy operacji chirurgicznych. Za pierwsza placili sporo, za trzecią tak sobie , ale uszło. Miałam operowane dłonie (cieśnie i ścięgna) i zawsze bez problemów odszkodowanie było. Drogą internetową. A że ludzie za bardzo się operowali, to firma się zmądrzyła i zrobiła 5 grup. Wiele rodzajów operacji już w wykazie nie było, a na I szą grupę to już się nikt prawie nie łapie, no chyba, że mu mózg wytną(to taki czarny żart). Większość operacjo kobiecych podeszło oczywiscie pod V najtańszą grupę. Teraz, może któraś z Was powie, co rozumie przez wycięcie tkanki trzonu macicy. Dodam, że jest też tam usunięcie zmiany trzonu macicy osobno. Jest też usunięcie mięśniaka. Ponadto osobno płacą za obustronne wycięcie jajników i/lub jajowodów. To jak to rozumieć. Czy nieważne czy usuną tylko oba jajniki i oba jajowody naraz, czy też same jajniki albo same jajowody, a kwota będzie identyczna. Trzon macicy to przecież prawie cała macica, bez szyjki. Jest kategoria: Wycięcie macicy. Czy jak napiszą wycięcie trzonu macicy, czy to bedzie równoważne z wycięciem macicy? Zatem co oznacza wyciecie tkanki trzonu macicy, to jest trzon czy jakaś tkanka. Bądź tu mądry czlowieku. Nie ma nic w ogóle o szyjce. Czy macica to trzon plus szyjka, czy trzon to macica, a szyjka to szyjka. Ja akurat szyjke bede mieć zostawioną. Do czego zmierzam. Bo strasznie naplątałam, ale tak jest w tym wykazie. Czy jeśli mi napiszą np usunięcie trzonu macicy, jajników i jajowodow, czy to się będzie rownało terminowi usuniecie macicy z jajowodami i jajnikami. Przepraszam Dziewczyny, ale jeśli któraś ostatnio miała do czynienia z PZU może mi to rozjaśnić nieco?
A może dzięki takiemu podziałowi jak wszystko zsumujesz to wyjdziesz bardziej na swoje niż jak np u mnie za wycięcie macicy jako takiej w całości?
Hej KaStuś:) Wszystko zależy od ubezpieczenia jakie posiadasz. Ty miałaś operację chirurgiczną i rozpoznaną chorobe nowotworową. W zasadzie nie musisz chyba czekać do konca leczenia. Ubezpieczyciel płaci za konkretną operację i pobyt w szpitalu i dodatkowo za to rozpoznanie , jak u Stynki. Na zakończenie leczenia czeka się raczej w razie jakiegoś wypadku. Akurat w PZu mozna zrobić to on line a nawet przez infolinię , gdzie agent wypelni z Twoja pomocą formularz i powie Ci, co masz im zeskanować. Albo sama sobie radzisz, wchodząc na ich stronę, potrzebne dokumenty też skanujesz. Ja kilkakrotnie to robiłam w przypadku innych operacji od razu po wypisie. Za kilka, kilkanaście dni miałam kasę na koncie, z jednym wyjątkiem żylaka. Powodzenia:)Powrót do Prawa do zasiłków i odszkodowań po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości