Pozdrawiam i trzymaj się dzielnie

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.


. A co do usuniecia macicy, też mam dylemat. taką zmianę jak mam można jeszcze hormonami (końskie dawki) leczyć, ale ja z żylakami jakoś tego nie widzę. Dlatego z pomocą naszych kochanych Syrenek zaczynam oswajać się z myslą, że się z macicą rozstaniemy. Trudno....


Ja bym się jeszcze skonsultowała .Trzymam kciuki za Ciebie 
Po raz kolejny dziękuję Bogu, że od 11 lat trzymam się jednego ginekologa i mam święty spokój, bo takie ganianie od jednego do drugiego i mieszanie w głowie jest straszne
No i ten szacunek do pacjentki .... bez komentarza ...

ale teraz wiem. Wiem też że moje jajniki pracują pełną parą, wiem kiedy mam jajeczkowanie - mimo 50-tki na karku ani nie chcę ciąży ani nie chcę mieć więcej niż mam na sumieniu !!!!!!
) ale można było to wszystko poprowadzić inaczej. Tylko ja jak to cielę słuchałam pitolenia niezadowolonego z powodu mojego zawodu i tuszy lekarza i potem poszłam do innego, który jak widać tez się nie spisał
Przyznam, że spotykam się z tym po raz pierwszy! Jak tak was czytam to rzeczywiście miałyście bardzo pod górkę w tym diagnozowaniu i decyzjach o zabiegu. Faktycznie my z Olikkkiem miałyśmy dużo szczęścia trafiając na naszego fajnego doktorka
Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości