Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Czy tak jest zawsze ?
i tego Ci z całego serducha życzę 🙏 💕
Nie chcę się łudzić, że będę wyjątkiem. Dzisiaj zaczęły mnie boleć włosy na czubku głowy - ból taki jak po rozpuszczeniu końskiego ogona {takie wspomnienia z młodości). Czytałam, że to źle rokuje 
Udało im się ukryć przed ciocią jej chorobę i leczenie, żeby ją uchronić przed stresem , choć nie mam pojęcia jak im się to udało
Dziś kuzynka już ma się dobrze i swoje włoski
czego i Tobie życzę 🙏 

I z głowy i z miejsc intymnych
Brwi na razie mam - wyregulowane i jedyny pozytyw nie trzeba nic poprawić, bo nowe włoski nie rosną
) a te okrycia głowy jakos przyswoisz, nauczysz się wiązać, czy co tam się z nimi robi. Przecież to są skutki uboczne, tego co ma zapewnić drogę do zdrowienia. Jesteś Super, lubię jak dzielisz się swoim optymizmem i poczuciem humoru. Czesto z tego coś dla mnie zostaje
Ale jak trzeba ponarzekać i popłakać to my też tu jesteśmy po to, żeby wysłuchać i otrzeć łezki Kochanej Stynki.
, a takie dłuższe ciut będą delikatniejsze. I peruczki i chusteczki są super i można sobie zaszaleć z fryzurą, na którą byśmy się nie zdecydowały u fryzjera - więc polecam jak jeszcze nie kupiłaś peruczki. A jakby Ci się udało kupić przed kolejną chemią to pewnie też byłoby dobrze bo chemia może Cię osłabić, chociaż nie wiem jak to jest z chemią na sprawy ginekologiczne... Moja mama miała nowotwór płuc i chemia pozbawiła Ją jakichkolwiek sił... Nie chcę Cię straszyć, ale może trzeba być i na to przygotowaną. Ale tak jak pisałam pewnie każda chemia ma inne skutki uboczne. A pewne jest to, że będę trzymać mocno kciuki za Ciebie i za każdą z Syrenek, aby te wszystkie męczarnie pomogły w dokopaniu tym wstrętnym raczyskom!! 
I oby chciało mi się chcieć





POKONAMY!
i Anitkę
i Belli
i Marysię i Maryllo
i Viki
i wszystkie, wszystkie Syrenki 
chyba ostatnio zagoniona jesteś, bo najczęściej są one wieczorne..Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości