Nie wiedziałam, gdzie się przywitać i wybrałam to miejsce.
Zaglądałam do Syrenkowa od kilku tygodni, a dzisiaj postanowiłam się zalogować. Jestem trzy tygodnie po rozszerzonej operacji. Mam się "dobrze", choć trapią mnie jeszcze dolegliwości pooperacyjne. "Czarne" myśli też się pojawiają, na samą myśl "co mnie jeszcze czeka". Jestem ze Śląska i na 7 stycznia mam ustaloną drugą konsultację w IO. Brrr ciężko mi o tym pisać, ale... tak postanowiłam. Do choroby (i leczenia) podchodzę zadaniowo. Czuję, że tak będzie mi łatwiej. Oby!
Na początek to tyle z mojej strony. Pozdrawiam serdecznie i świątecznie



Podobne są nasze odczucia, troski, bóle, ale i radości czy poczucie humoru (mam na myśli "lepieje"



Wierzę i mam nadzieję, że ja również dzielnie zniosę to, co mnie czeka 



Przed operacją też mi czasem puchła, miałam też ostrogę piętową. Siła złego na jednego? Czy ma któraś z Was doświadczenia w tym zakresie?
