W czwartek idę z wynikiem ca125 i pewnie mi da skierowanie do szpitala. Mam 42 lata i jak nigdy teraz się boję 
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
W czwartek idę z wynikiem ca125 i pewnie mi da skierowanie do szpitala. Mam 42 lata i jak nigdy teraz się boję 
i to jest pocieszające

Trzymam za ciebie kciuki ,i czekam na wieści .

Bulbinka
Staram się myśleć pozytywnie,choć czasem bywa różnie. Po wizycie u lekarza dam Wam znać kiedy i co będą działać ze mną. Buziaki dla Was 
Odebrałam wynik ca125 jest w normie. Kontrola przebiegła pomyślnie,cysty mniejsze o 2 milimetry (może jednak były czynnościowe) zapisane leki. Doktor powiedział że co miesiąc do kontroli,ale uważa że dobrze byłoby wszystko usunąć i nie czekać aż coś się będzie działo. Decyzja należy do mnie więc postanowiłam poczekać,leczyć i obserwować. Niepotrzebnie się tak denerwowałam
Staram się myśleć pozytywnie że będzie coraz lepiej.


Zyczę żeby już tak zostało, że wszystko jest ok i nie trzeba nic dalej operować ani się martwić 
Moje cysty wchłonęły się niemal całkowicie
Dzisiaj udałam się do gin z powodu męczących bóli brzucha uniemożliwiających normalne chodzenie ( drętwienie nóg,ból krzyża,mdłości i uczucie jak bym miała stracić przytomność) tak już od maja. Ból jest największy w miejscu po usuniętych lewych przydatkach. Po wysłuchaniu mnie gin przystąpił do badania usg transwaginalnego, powiedział że jest w miejscu usuniętego jajnika i jajowodu przestrzeń wypełniona płynem
( do siebie pod nosem powiedział "co to k..wa jest "
) na moje pytanie słucham.. odpowiedział że może to być znowu endometrioza i zrosty pooperacyjne
Przepisał mi wisanne i za 2 miesiące ponownie kontrol. Co o tym sądzicie dziewczyny? Bo ja jestem zaniepokojona 


W międzyczasie byłam w szpitalu i miałam robioną kolonoskopię z powodu bóli ,całe szczęście wszystko ok
Od lekarza do lekarza,u nefrologa też wszystko w porządku. Jeden z gin odprawił mnie z kwitkiem mówiąc że kobiety tak mają 

płynu w otrzewnej więcej niż poprzednio. @ ciągnie się już 29 dni i ból nie dający spokoju. Mam już dosyć. Po rozmowie z gin doszłam do wniosku że dosyć już prób leczenia bo tak nie ma efektów
Podjęłam decyzję razem z lekarzem że usuwam resztę. Terminu jeszcze nie mam ale nie mogę się doczekać.
przykro mi

Nie mogę się doczekać kiedy ten ból się w końcu skończy ale jednocześnie bardzo się boję co dalej..jak to będzie
Śledziłam tutaj wątki o endometriozie i dziewczyny mówią że pozbyły się bólu i wkońcu "zaczęły żyć" dzięki operacji to też utwierdziło mnie w przekonaniu że dobrą decyzję podjęłam.

Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości