Jako swiezo "pokrojona" (4.09)jestem na etapie czolgania sie pomiedzy lozkiem a toaleta. Zdarza mi sie byc rowniez w innych czesciach domu ale to juz dluzsza wyprawa gdyz wszystko znajduje sie pietro nizej , a schody w tej chwili nie sa moja mocniejsza strona jeszcze
Macice usunieta mialam laparoscopowo , zatem ran jako takich na brzuchu nie mam, natomiast z racji takiej ze dosc duzo bylo do wyjęcia to pokroili mi porzadnie krocze
Dzisiaj strasznie mi dokucza, noc mam praktycznie nieprzespana
Chcialabym rowniez dolaczyc do Pań na FB, miło bedzie poznac inne opinie, no i rozwiać te moje strachy i doły ...zatem bardzo prosze o wskazowki jak mozna Was znalezc . Pozdrawiam



w Syrenkowie. Wiele przeszłaś i jesteś na początku zdrowienia.Cały organizm musi się teraz przestawić i nauczyć funkcjonować. Koniecznie czytaj inne wątki bo na pewno znajdziesz odpowiedzi na nasuwajace się pytania. Teraz dużo odpoczywaj, nie dźwigaj i się relaksuj bo zrelaksowany organizm szybciej się goi



najboleśniejsza cześć w powietrzu, w dziurze. Wymyśliłam to sobie 30 lat temu przy okazji pierwszego porodu
. Przy drugim też zdało egzamin. Pomyślności w zdrowieniu.
do usług
dalej piękna jak przed, a tego że masz trochę więcej miejsca w brzuchu NIKT nie zauważy
to tylko w Twojej głowie siedzi. Wyrzuć więc te czarne myśli i zacznij rekonwalescencję a potem pełną piersią żyj

