Syrenki,
jak już tu pisałam, miałam operacje usunięcia macicy przez pochwę. Przed operacją, w trakcie mycia się, czułam tą opadającą macicę palcami, również była przeszkodą przy wprowadzaniu leku hormonalnego, który stosuję . Po operacji nie sprawdzałam sie tak dokładnie zakładając, że zapewne wszystko jest opuchnietę bo przecież poruszone. Od tygodnia robię już nawet długie spacery i dość dużo chodzę, zawsze między jednym a drugim odcinkiem staram sie gdzieś przysiąść. Dwa dni temu zaobserwowałam, że znów mam przeszkodę w pochwie wprowadzając lekarstwo. Myślałam, ze może mi cos napuchło po całym dniu, ale dziś rano, przy myciu, wyczułam owa przeszkodę no i panikuję. Czy ja za dużo chodzę ? A chodzę. Coś tam w ręku zawsze mam - torbę z książka, zeszytem, telefon, portfel, czasem dokupię coś po drodze ale więcej jak 3, 4 rzeczy to nie i wszystko przeliczam na kilogramy aby nie przeholować. Ten 1-2 kg mam w głowie wbite mocno. Wizytę kontrolną z chirurgiem, który mnie operował, mam dopiero 3 sierpnia.
Miałyście podobne doświadczenie ?
Pozdrawaim
Eva

dużo spaceruję i bardzo uważam, żeby nie dźwigać więcej niż nam wolno. Oszczędzam się na maxa, żeby tylko wszystko w środku dobrze się zagoiło i nic nie wypadało, ale przy podmywaniu też wyczułam na tylnej ścianie pochwy taki jak by pęcherz i nie wiem, czy to efekt zszycia, czy coś innego? A może to miałam wcześniej, tylko przez mój problem nie zwracałam na to uwagi? Jutro spróbuję zarejestrować się do innego lekarza, ale na NFZ więc pewnie trochę poczekam. Po za tym dobrze się czuję, nic mnie nie boli, żadnych plamień itp. Mam nadzieję, że to tylko zwykłe przeczulenie i ten okropny strach, że znowu coś będzie nie tak z czasem minie. Pozdrawiam Cię cieplutko 
, dziś z tego strachu zrobiłam połowę drogi, bo poczułam , że zaraz mi coś wypadnie z ... wiadomo czego, odpoczęłam i wróciłam. Ja ciągle mam żółtobrudne plamienia ale w ciągu dnia zasadniczo i najwięcej po spacerach a do tego boli mnie dół brzucha. Po operacji lepiej się czułam jak teraz
Nie wiem co o tym sądzić ? Fakt po operacji spacer kuchnia - kanapa to może lepiej było, a teraz jednak wychodzę i ...... nie bardzo wiem : czy lepiej łamać swoje słabości i iść dalej czy jednak przystopować i siadać w pierwszym napotkanym miejscu. Bo nie bardzo wiem czy poprzez spacer , ruch nogą , pracą , wzmacniam te mięśnie w kroczu czy nie ??

bo niby jest ok, a ja z tyłu głowy ciągle czuję lęk. 
Przy tym zabiegu nie miałam ograniczeń ruchowych ale przy zwykłej plastyce bez usuwania narządów nie wolno było siedzieć.