Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Jeśli chodzi o jajniki - przed operacją rozmawiałam z lekarzem, mówił, że jeśli mnie otworzą i nie będzie wskazań do usunięcia, to zostawi mi. Tak chciałam, bo po co sobie już menopauzę fundować jesli nie trzeba?
Nawet jeśli to oznacza tylko 2-3 lata dlużej, to wg mnie lepiej je zostawić. O hormonach nic Ci nie napiszę, bo nie biorę. Pozdrawiam Cię 

...po narkozie miałam odruch wymiotny, ale nie wymiotowałam...miejsce wokół rany jest bardzo drażliwe dłuższy czas...wygojonej rany na brzuchu niczym nie smarowałam i dobrze się zabliźniło, natomiast ranę jaką mam obecnie w innym miejscu i po innej operacji smaruję żelem na blizny Silaurum poleconym przez (...........)... w moim przypadku po operacji nie było chudnięcia ani tycia i jest tak nadal po drugiej operce
. Taki sam dylemat miałam i ja co do jajników, a zdania lekarzy były podzielone. W końcu stanęło na tym, że jeśli okaże się podczas operacji, że coś będzie w nich nie tak to wszystko wytną. I tak się stało. Gdy się o tym dowiedziałam poczułam ulgę, że nie będę więcej martwiła się o jajniki. Pozostała tylko obawa co do menopauzy. Stosowałam HTZ przez około 6 lat i da się żyć. Spektakularnych różnic nie było. Jestem w ciągłym ruchu, korzystam z roweru, spacerów, grzybobrania...
. W gruncie rzeczy moim zdaniem w pewnym wieku lepiej ( jeśli jest taka potrzeba ) przez jakiś czas wesprzeć się hormonami niż żyć w dalszej niepewności, czy w jajnikach coś się nie dzieje.





za odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.Z pisma,które dostałam wiem,że będę miała całkowitą narkozę.Ja miałam znieczulenie do lędźwiowe dwa razy jak usuwałam żylaki.Może nie najgorsza,ale mało komfortowa jest koniecznośc 12-godzinnego leżenia na wznak,bez możliwości podnoszenia głowy i bardzo dziwne uczucie w nogach,zwłaszcza dla mnie,bo ja tańcuje nimi okropnie..Ale przeszłam to super,więc mam nadzieję,że i tym razem tak będzieMęczę się już coraz bardziej,brzuch po 4 godzninach pracy mam okropny.Krzyże fatalne./tak tylko stękam/.Teraz jadę na rezonans magnetyczny.Rano byłam zaprowadzić wnuczki i pod górke jak wracałam sapałam jak parowóz.Przynajniej przy Was można się do woli wygadać.Córka ma egzaminy,mąz słucha jednym uchem,ale woli za dużo nie wiedzieć bo się denerwuje.pozdrawiam gorąco z Oslo.

.Nie wiem czy słuszną,więc sproważcie mnie do pionu jeżeli zła
.Mam 54 lata i chciałabym mieć nadzieje,że na tej operacji się skończy,a z tego co tu dziewczyny pisały to różnie bywało u tych,które zdecydowały się je zostawić.Czy przebyte operacje usunięcia żylaków z obydwu nóg mogą mieć coś wspólnego z doborem hormonów? może to głupie pytanie,ale wolę wiedzieć.czekam niecierpliwie na informacje od Was .Do operacji 10 dni,miałam nadzieję na długie spacery,póki mam możliwość a tu nici - pada śnieg i jest zimno.I tapewnie miną święta,które trwają w Norwegii od wczoraj 
Pozdrawiam cieplutko

witam Was wszystkie po świętach.Pogoda nie dopisała,śnieg,wiatr i zimno,a ponieważ boję się przeziębić więc wycieczki były krótkie.Czytam i czytam posty i właśnie się dowiedziałam że jestem "krewetką'' - fajne określenie.Dziewczyny mam jeszcze dwa pytania,wiem że pisałyście już setki razy na ten temat,ale czy przejdzie ten paskudny ból krzyży,który zwala mnie z nóg.Nie mogę się schylić,Jak mam coś w kuchni w szafce,to muszę siadać na krzesło.No i jak to jest z tym nie trzymaniem moczu i wypadaniem pochwy i pęcherza.W internecie pisza straszne rzeczy.Będę wdzięczna za odpowiedzi.Jeszcze 5 dni.Zaczynam się coraz bardziej denerwować.
pozdrawiam gorące wszystki "krewetki" i syrenki.
Bez ćwiczenia tych mięśni wiele rzeczy może się popsuć....



dzikękuję Wam bardzo za wypowiedzi.Jestescie nieocenione.Dzisiaj się dowiedziałam,że przesunęli moją operację na parę dni .Moje zdjęcia z rezonansu magnetycznego zaniepokoiły opisujących i muszą skonsultować je z innymi specjalistami,żeby jak to powiedziała Pani nie było problemów w czasie operacji.Okażalo się że mam jakiś niedający się opisać guż,który rózni się wielkością i strukturą od pozostałych.Tylko co to może być????W Polsce jest tylko jedno określenie "mięśniaki",tutaj w Norwegii rozróżniają chyba z 6 rodzajów mięśniaków macicy.Każdy ma inną nazwę.Może któraś z Was też coś takiego miała.Pomóżcie,proszę.Czekam z niecierpliwością.

o które miałam zapytać wcześniej,ąle jakoś umknęło mojej uwadze.Otóż,jak to jest z operacja,jeżeli ma się okres.Jeżeli zblizą się termin operacji a tu bach i jest.A już w zeszłym m-cu cieszyłam się ,że to ostatni raz w życiu.Takie nieoczekiwane zmiany,tu coś nowego,tu okres,przesuwanie terminu operacji działają na mnie okropnie stresująco. Już wytłumaczyłam sobie i w miarę uspokoiłam
,a tu znowu od początku.
.

Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości