Vika faktycznie boję się żeby coś nie puściło dlatego nie mogę spać w nocy, wczoraj wieczorem jeszcze gorączkę miałam 38 stopni, paracetamol i jakoś przeszło. Chodzę od rana po mieszkanku, ciągnie trochę ale zaczyna swędzieć. Pozdrawiam ciepło

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Vika faktycznie boję się żeby coś nie puściło dlatego nie mogę spać w nocy, wczoraj wieczorem jeszcze gorączkę miałam 38 stopni, paracetamol i jakoś przeszło. Chodzę od rana po mieszkanku, ciągnie trochę ale zaczyna swędzieć. Pozdrawiam ciepło

swędzi to się goi. Nie obawiaj się przy normalnym spaniu, przekręcaniu na boki nic się nie stanie. Ja już na pooperacyjnej na boczku leżałam. Ulda jest po zdjęciu szwów bo tak nie ciągnie. Ja byłam pięć dni w szpitalu i komfortem była obecność medyków w rzaie czego.
Ja mam dzisiaj kryzys boli, piecze, swędzi, kręci mi się w głowie i humor kiepski, najgorzej że zaczyna mnie gardło boleć.No dobra tyle rozczulania się nad sobą, trzeba spiąć dupkę i do przodu.
kawy mi potrzeba, pogoda koszmarna
zdrówka i dbaj o siebie 





,kuruj się kochana i nie martw się z dnia na dzień będzie coraz lepiej 

Dziękuję za Waszą troskę, 
będzie coraz lepiej 
dresik ubrany i "biegam" po mieszkanku 
tylko na razie polecam pierwszy bieg
Tak trzymać 

, równo o 17 gorączka mnie dopadła. Od wczoraj nie mam opatrunku i tak mi trochę dziwnie, najmniej przyjemne to uczucie paraliżu na długości cięcia, dotykam jak nie swojego ciała, ale już nie mam piękącego bólu, pojawił się rano ale jak się "rozruszałam" to ustąpił. Wraca mi apetyt, bo do wczoraj jak wróbelek jadłam, nie miałam na nic ochoty. Ściskam mocno moje Drogie Syrenki 
ja ganiałam na pierwszym biegu....żółwia.Szpitalny korytarz był długaśny i to był dobry spacerniak ale w moim domowym metrażu odbijałam się od ścian.Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości