Obiecałam sobie kiedyś dawać tu co miesiąc znak życia, ale jakoś mi nie wychodzi, bo albo pisać nie ma o czym, albo czas tak szybko pędzi, że niespodziewanie z miesiąca robią się trzy albo i więcej. Chociaż w sumie daję znak życia - przecież wstawiam zdjęcia obrazków z szycia wziętych.
W kwietniu usunięto mi cewnik DJ (cewnik moczowodowy). Do szpitala poszłam jak zwykle na wymianę, zapytałam, jakie są szanse na usunięcie, a że wyniki badań miałam dobre, to lekarze zgodzili się na taką próbę i jak na razie wszystko jest w porządku, co potwierdziło przedwczorajsze badanie kontrolne. Co prawda nadal nie mogę odchodzić zbyt daleko od WC, ale przynajmniej nie mam już bolesnych skurczy pęcherza, będących jednym ze skutków ubocznych posiadania cewnika. Choć usunięcie cewnika nie było niczym strasznym i nie wymagało "kłutego" znieczulenia i wiedziałam, na czym będzie polegać, bo już coś podobnego miałam robione po pierwszej operacji, to przyznam się wam, że na salę operacyjną szłam na miękkich nogach. Za to potem nastrój miałam świetny, samopoczucie również i na drugi dzień po wyjściu ze szpitala poszłam do pracy.
Pod koniec kwietnia trafiłam do szpitala z podejrzeniem niedrożności jelit, które okazało się stanem zapalnym, spowodowanym tym, że moje jelita przestały na moment pracować (za dużo błonnika). Dobę spędziłam na szpitalnym oddziale ratunkowym z sondą wprowadzoną do żołądka przez nos, a że doszło do wypróżnienia, to na drugi dzień chirurg pozwolił mi iść do domu, jednak z powodu złych wyników badań lekarz dyżurny z SOR-u zaproponował mi pozostanie na oddziale wewnętrznym, na co się zgodziłam, bo mimo wypróżnienia, silny ból brzucha nie odpuszczał i trzymał mnie w sumie 6 dni. W szpitalu spędziłam dziewięć dni, dostałam też dwa tygodnie zwolnienia na dojście do siebie.
20 czerwca mam komisję w Miejskim Zespole do spraw Orzekania o Niepełnosprawności i jestem bardzo ciekawa, czy zostanę ze znacznym stopniem, czy obniżą mi go do umiarkowanego i czy nadal orzeczenie będzie czasowe, czy dostanę je na stałe. Trzymajcie kciuki!
[/color] 




trzymaj się!
