Tak trzymaj!!!
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Tak trzymaj!!!

Trzymaj tak dalej, a będzie dobrze i może te hormonki wcale nie będą Ci potrzebne, podobnie jak u Magoni

Nie będę ukrywać,że mi ciężko bo za 2 dni miną dopiero 4 m-ce od mojej operacji, po której bardzo długo dochodziłam do siebie, jak może pamiętacie z moich opisów, a tu już pojawiła się torbiel na jajniku. Od jakiegoś czasu bolał mnie dół brzucha, promieniował do dołu pleców,czułam ucisk w dole i taki dyskomfort,że postanowiłam zgłosić się do lekarza. Niestety mój jest niedostępny do końca lipca dlatego dziś udałam się do innego. Miałam takie przeczucia,że to torbiel, bardzo się jej bałam już przed, pisałam Wam o tym,naoglądałam się kobiet w szpitalu z torbielami, naczytałam w internecie i tak jakoś o tym myślałam odganiając myśli od siebie ale jednak nie udało mi się
Lekarz zbadał mnie, zrobił USG i stwierdził,że ma 4 cm. Dostałam skierowanie na CA125 i Orgametril, którego jakoś się obawiam
bo to podobno lek starej genracji. Doczytałam,że Roszpunka też go kiedyś brała, boję się objawów ubocznych zwłaszcza puchnięcia,bo zawsze miałam kłopoty z przemianą materii i wydyma mnie zaraz po jedzeniu
a po nich podobno bardzo się puchnie i to wszędzie. Jestem w kropce bo wolałabym porozmawiać z moim lekarzem a nie chcę czekać aż do końca lipca bo boję się co będzie dziać się tym torbielem
Cały czas o nim myślę, po badaniu w ogóle jakoś wszystko mnie tam boli ach ciężkie te życie kobiet
oj jak dobrze,że od wczoraj mam mego laptopa bo mogę do Was pisać na bieżąco i to jeszcze teraz gdy bardzo Was Syrenki potrzebuję 
. To może jakoś uda mi się przetrzymać . Ale On w taki cud na jaki ja liczę nie wierzy , ale mnie rozumie ,żebym mogła potem powiedzieć ,że robiłam co mogłam ,żeby było dobrze . No i poczytałam sobie swoją kartę i jest tam napisane, że torbiel ma 6.5/8.5 cm gładkościenna .
No i zadanie od jutra : koniecznie wziąć się za siebie ! cobym była płaska
jak znowu przyjdzie mi się tam położyć .
Będziecie się wspierać na wzajem z Gosiąx a my Wam pomożemy 

Dzisiejszy dzień minął mi na robieniu badań i szukaniu lekarza, który przyjąłby mnie na już i doradził coś w sprawie leku. Miałam ogromne szczęście
bo zwolniło się miejsce u bardzo miłej pani doktor, która była również przy mojej operacji z moim lekarzem i doskonale mnie pamiętała. Jeszcze raz zbadała mnie, zrobiła powtórne usg a to paskudztwo nawet pokazała mi na monitorze. Och duże to było
, potwierdziło się,że ma 4 cm ale jest równej powierzchni,jednokomorowe i na oko pani doktor nie wygląda źle i ja też mam tak myśleć i wierzyć,że zniknie. Ból w dole brzucha, dyskomfort i ucisk to jego sprawa bo to dość duża bańka, która uciska
Na szczęście wynik CA 125 jest ok 4,13
. Bardzo się cieszę bo już zaczynałam nawet myśleć,że to może być coś gorszego, pozostałość po stanie przedrakowym z szyjki macicy....Przepisany mam właśnie Duphaston, brałam go w zasadzie całą ciążę na jej podtrzymanie i raczej dobrze go tolerowałam więc myślę,że będzie też tak samo. Jakoś bardziej mu ufam niż Orgametrilowi, jakiś nowocześniejszy mi się wydaje i ma lepsze opinie jak się doczytałam. Zażyłam pierwszą tabletkę, mam ich tak na około 2 tygodnie a 15 lipca mam przyjść na kontrolę i wtedy się okaże co ze mną będzie.....Będę łykać, myśleć pozytywnie tak jak zawsze trzeba i marzę by się wchłonął
Dziś mi trochę lepiej psychicznie niż wczoraj bo super sobie porozmawiałyśmy a to bardzo fajne, wczorajszy lekarz był trochę małomówny i został mi taki niedosyt wiedzy
dziś wizyta była fajniejsza
pozostałe Syrenki też ściskam bo to super,że ktoś się mną przejmuje i o mnie myśli - za to właśnie Was uwielbiam 
Pozdrawiam cieplutko 
Bulbinka
, weźcie dajcie posta wysłac 

Jesteś zapewne spokojniejsza i z większą nadzieją zaczniesz leczenie ufając w jej powodzenie 








Powrót do Torbiel na jajniku po usunięciy macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości