ewikaa, :ymblushing:
olikkk, tak już mam, że pojawiam się i znikam i nie jest to oznaką niczego złego.
Po operacji dostałam trzy tygodnie zwolnienia, a na ostatni tydzień grudnia już wcześniej miałam zaplanowany urlop, więc do pracy wróciłam 4 stycznia. Blizna zagoiła się ładnie, szybko byłam w formie, chociaż może nawet za szybko i teraz momentami się denerwuję, czy nowa przepuklina mi się nie zrobiła, bo czasem w operowanym miejscu czuję lekkie pobolewanie podobne do tego przepuklinowego. Dźwigać nie dźwigam, tylko tyle, ile zalecił lekarz, ale wydaje mi się, że przepuklina, którą miałam, to zasługa nie tylko osłabionych mięśni, ale i problemów z pęcherzem, choć urolog z którym o tym rozmawiałam twierdzi, że pęcherz nie ma z nią nic wspólnego, jednak mi się wydaje, że troszkę ma, bo przecież przy opróżnianiu pęcherza mięśni brzucha używamy, a mój pęcherz w momentach swoich wariacji powoduje, że brzuch mocno prze sam z siebie.
Coś mnie ostatnio żołądek pobolewa, ale mam nadzieję, że podobnie jak nieco podwyższone próby wątrobowe, jest to skutek uboczny leków, które przyjmuję, a których łagodniejszymi zastąpić się nie da.
I tyle nowości u mnie. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i jeszcze raz dziękuję za życzenia
