Malgosiu IO to straszne miejsce i dziala na nas strasznie. Ja bylam w piatek jako zdrowa kobieta i osoba towarzyszacej mamie i do dzisiaj do siebie nie doszlam po tych widokach. Super Malgosiu ze tasz szybko Ci poszlo.
Małgosiek biorąc pod uwagę jak długo zwykle trwa wizyta w tym miejscu, uwinęłaś się bardzo szybko Co do spotkania, to może jednak lepiej, żeby się odbyło w bardziej sprzyjajacych warunkach , z dala od onkologi, czego Wam z całego serca życzę
może będę w stanie Ci pomóc na swoim przykładzie.Zaraz po radioterapii dobrze jest korzystać z prysznica , spraktykowałam sama że kąpiel nie zbyt dobrze mi zrobiła gdyz brzuch robił się gorący.Napisz czy podczas samej radioterapii korzystałaś z prysznica czy starałaś się omijać tą cześć ciała.A na marginesie to bardzo krótko wytrzymałam z prysznicem , lekarz napewno Ci powie , że nie mozesz , gdyz w karcie informacyjnej po zakończonej radipoterapii jest informacja iż nie mozna cześci naświetlanych moczyc jeszcze przez miesiąc.Ważne by nie pocierać po kąpieli miejsc naswietlanych i nie używac płynów i innych pochodnych , bo nie sama woda tylko pocieranie zle wpływa .
Dziękuje Betko że tak szybko odpisałaś ,w trakcie naświetlań kąpałam się pod prysznicem ,ale nie moczyłam brzucha to znaczy starałam się nie moczyć z różnymi efektami myślałam, że teraz gdy zakończyłam naświetlania będę mogła się normalnie wykąpać, ale jak piszesz że miesiąc po nie można to jeszcze postaram się wytrzymać bo ja na wypisie nie miałam nic napisane o dalszej pielęgnacji miejsc naświetlanych ,dobrze że jest to forum i takie osoby uczynne jak Ty Betko jeszcze raz dzięki pozdrawiam
Dziewczynki mama dzisiaj miała brachoterapię zniosła dzielnie jeszcze 5 przed nią i koniec. Mam nadzieję że nie wystąpią skutki uboczne trzymajcie kciukaski. Pozdrawiam serdecznie
Kochana Mario bedzie dobrze mama dostala 6 nic nie boli dzisiaj dlugo trwalo bo tomografia a sama bracha okolo 5 minut .w czwartekdruga to ci powiem jak dalej. Lekarz powiedzial ze pecherz moze dokuczc. Mario nie boj sie nie ma czego.
Aniu napisz coś więcej, jak wygląda brachyterapia czy tomografia jest z tym czymś w środku ? czy przy wkładaniu boli czy dostaje się jakieś znieczulenie ,czy leży się na fotelu ginekologicznym ? pytam bo po naświetlaniach jestem strasznie wysuszona, boli mnie pęcherz biorę antybiotyk .Aniu ja pierwsze brachy mam 2 luty mam zabrać koszulę ,papcie i szlafrok tyle powiedziała mi pani doktor przy wypisie po naświetlaniach ,nie rozumiem po co ta koszula i szlafrok przecież brachy są ambulatoryjnie robione pozdrawiam, a jeszcze jedno Aniu jak mama się czuła chodzi mi o to czy z powrotem będę mogła prowadzić auto nie chcę żeby ktoś musiał znowu brać wolne z pracy
Mario przepraszam że tak późno odpisuję ale niezły młyn u mnie. To przebiega ambulatoryjnie ale każą się przebierać w piżamkę. Kochanie tomografia bez aplikatora takie prostokąty mamę prześwietlały na łóżku mama leżała a potem fizycy obliczali dawki i wkladali aplikator do pochwy i ok 5 minut naświetlania ale czy na fotelu nie spytałam . Mamę nic nie bolało i była wczoraj sama wróciła taksówką ale bardzo dobrze się czuła po powrocie do domu zrobiła obiad. Czy będziesz mogła wracać samochodem ciężko powiedzieć ale do Rybnika kawałek jest i myślę że lepiej na pierwszy raz nie próbować. Czasowo wyglądało to tak mama przyszła na 8,30 i 12,40 była gotowa a kolejne bez tomografi ponoc 30 minut. Pozdrawiam będę tu wieczorami bo urwanie głowy mam