U mnie było tak decyzję o usunięciu jajników podjęłam sama mój gin raczej chciał zostawic byłam w kropce co zrobić i duży wpływ na usunięcie miała rozmowa z 2 kobietkami kóre też czekały na operacje , ale już 3 , bo sobie zostawiły jajniki i urosły jakieś torbiele najpierw na jednym to usunęły , potem na drugim i musiały się trzy razy ciąć , Gdy mnie badał ordynator przed operacją powiedział ze mam prawo wyboru czy zostawiamy jajniki czy usuwamy , ale coraz więcej kobitek wraca ponownie i on by radził usunąć , ale decyzja należy do mnie i zdecydowałam o usunięciu i w cale nie żałuję , biorę plasterki po pół i jest całkiem dobrze chociaż dobrać moje plasterki był wielki problem , ale udało się
a po operacji lekarz powiedział , że podjęłam 100% decyzję , bo moje jajniki już nie były takie jak trzeba , a on by nie mógł usunąć jakbym nie wraziła zgody więc wszystko dobrze sie skończyło.Każda z nas , a na pewno większość miala taki dylemat, i w sumie musiałyśmy jakoś wybrać, Ja ani przez chwilę nie żałuję swej decyzji
Tobie kochana życzę trafnej decyzji i dobrych wyborów


. Bo któż zna bardziej takie właśnie rozterki jakie masz obecnie jak nie my ? Doskonale rozumiem, że w Twoim wieku to bardzo trudne. Ale podejrzewam, że większość kobiet bez względu na wiek chciałaby korzystnie wyglądać jak najdłużej. Na moje wcześniejsze wątpliwości z tym związane ( zawsze dawano mi mniej lat niż mam ) ktoś powiedział, że wokół niej pracują kobiety po usunięciu wszystkiego i nie widać w wyglądzie zmiany na niekorzyść. Poza tym nikt nie wycina jajników bez potrzeby. U młodszych pacjentek zawsze bierze się pod uwagę opcję oszczędzającą. Na chwilę obecną postaraj się zapanować nad emocjami, wycisz się, weź coś na uspokojenie, aby przystąpić niebawem do kolejnych konstruktywnych rozmów z lekarzami.

, no ja się pod wrakiem nie podpisuję i Tobie też tego nie radzę