Fajnie napisała Diara...

Zaufaj Waszej miłości..bo to miłość budzi pragnienia i pożądanie.. Buziaki

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.


) nie pomyślałam przed operacją o tej swerze pod swoim kątem, raczej ucieszyłam sie, że mąż zdecydowanie skorzysta z nowej sytuacji

Zanim nadszedl czas, kiedy pan doktor pozwolił, zażywałam już troszkę pieszczot
Nieco pózniej przy pierwszych próbach wspołżycia ( z sukcesem ) czułam niewielki dyskomfort gdzies w brzuchu, w miarę narastającego podniecenia, ale już po 6 tygodniach od operacji mogę śmiało powiedzieć, ze minęło i jest OK. Mam tylko wrażenie , ze przesunęło mi się miejsce największej przyjemności tam w środku , ale jest nawet fajniej
Za każdym razem mam satysfakcję ze zbliżenia.
Jeśli teraz nie czujesz potrzeby, jeszcze się boisz, poczekaj aż poczujesz ze tego pragniesz
Ale proszę, nie nakręcaj się, ze bedzie zle zanim nie spróbujesz



przełam się, szkoda marnować czasu.Jesteś młoda bo ja to już moher/ ostatnio mi tak gówniarz przypalił w tramwaju/ ale się jeszcze chce 
Jak on daję radę

Pomyśl także o mężu...pewnie i Jemu jest ciężko.

.
muszę przyznać, że ja też jestem zadowolona, jest dobrze ogólnie rzecz biorąc, po prostu. Kiedyś tak nie było. Nie zawsze. Może po prostu... tak miało być. W ogóle dużo zmieniło się, ale myślę, że na lepsze, może dlatego że po prostu nauczyliśmy się być ze sobą, takimi jakimi jesteśmy na prawdę. W moim przypadku wszystko poszło na plus


Powrót do Współżycie po usunieciu macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość