Trochę mnie martwi to, że praca jest cieżka , a dojazdy zajmą Ci też sporo czasu
Gdyby chociaż było blisko
Rozumiem, ze stoisz pod scianą i wielkiego wyboru nie masz, więc zyczę Ci najbardziej, żebyś znalazła coś bliżej

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

Prawdę mówiąc, to jest jedno z bliższych miejsc w odległości mojej wsi, każda propozycja warszawska wiązałaby się z co najmniej 3 godzinnym dojazdem (tam i z powrotem), plus 8 godzin w pracy więc w domu byłabym gościem, a niestety nie mam dobrej babci, cioci, wróżki, które zdjęłyby ze mnie obowiązki domowe.
Jako że samo przygotowanie badań zajmie mi troszkę czasu, to chcę w to wpleść jeszcze wizytę u ginekologa, żeby mieć pewność, że sobie nic nie zepsuję.
A od czegoś po 12 latach przerwy muszę zacząć, i mimo że to poniżej moich umiejętności, to naprawdę bardzo mocno przemyślana decyzja. Wiem, że moje "problemy" w porównaniu ze zdrowotnymi problemami innych foremek są banalne, ale cieszę się że jesteście, zawsze można liczyć na wsparcie i dobre słowo. Dziękuję raz jeszcze! 
Powodzenia

No właśnie ta Biedronka to głównie pod kątem dzieci jest, jedno ma 8 lat drugie 13 lat, więc bądź co bądź to Kubusie jeszcze, a możliwość pracy na zmiany, a także wolne dni w tygodniu wydają się idealne, w weekendy mąż będzie "mamował" na cały etat.
Takie życie, faktem jest że lepiej być młodym, bogatym i zdrowym, ale nie wszystkim to dane.
Trza se radzić, powiedział góral i zrobił sznurówki z dżdżownicy.
W czasach przed dziećmi pracowałam w Warszawie i faktycznie cały dzień poza domem to nie jest sposób na rodzinę. 



Pozdrawiam, miłego dnia życzę!



Widzę, że Ty na Śląsku pomieszkujesz, czyli w regionie mojego dzieciństwa i młodości.
Ja już 15 lat Mazowsze okupuję i ciągle tęsknię za naszą zadymioną (dawniej) krainą, zwłaszcza za Beskidami, do których miałam rzut kamieniem, bo tutaj wszystko płaskie jak naleśnik. 
ale w zimie niestety okrutny smog




Buziaczki i wszystkiego najlepszego 
nie przejmuj się, będzie dobrze
dużo sił i zdrowia Ci życzę (prawda ... bo właśnie kichnęłam jak z armaty
)
ale dziś nam się rozsypał worek z Syrenkami, których tak dawno nie było
i życzę dużo zdrówka 
Powrót do Trafiłam do Was po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość