przez hopeless » 18 sty 2015, o 20:23
Dziękuję. U mamy już lepiej, za to u mnie gorzej. W nocy bolała mnie głowa i nie spałam do rana, nie miałam tabletek, które zazwyczaj pomagają. I niedziela cała pod hasłem " kiepski dzień, znowu czarne myśli". Czy mogę wyrzucić z siebie, co czuję? Boję się, że jajniki mi nie pracują prawidłowo, boję się ewentualnej kolejnej operacji, żałuję, że nie zawalczyłam o operację jedynie mięśniaków bo mogą odrosnąć. Miałam od kilku lat silne krwawienia zanim pojawiły się mięśniaki i dlatego myślałam, że samo usunięcie ich nie pozbawi mnie krwawień. Teraz żałuję i myślę, że mogłam się jeszcze przemęczyć jakiś czas, dotrwać do menopauzy (debilne określenie, MENO) i wtedy usunąć co trzeba. Co z tego, że by odrosły??? We wszystkich wycinkach histo przed i po operacji nie znaleźli mi nic niepokojącego. Z tyłu głowy mam myśl, ze nie przemyślałam wszystkich za i przeciw. Idąc na operację byłam spokojna, że robię dobrze a teraz taki żal. Fakt, miałam macicę powiększoną, napisali, że wielkością przypominała 10 tyg ciązę, przerost endometrium ale żyłam z tym... Mięśniaki nie były też ogromne ale umiejscowione niezbyt.
Ostatni tydzień minął mi nie najgorzej, ale jak mam trochę więcej czasu kłębią się te straszne myśli. Jak je odpędzić???
Jak mam sobie wytłumaczyć, żeby nie żyć z poczuciem, że wystawiłam się na krzywdę???
Wasz Hopiś