przez 5anioleczek5 » 6 wrz 2014, o 20:16
hej dziewczyny może ktos cos doradzi POMOCY
dalsza czesc jazdy z hormonkami: nie było mnie bo ja tak mam jak cierpie to w samotnosci
Mój gin przepisal Fem 7 combi jest to plasterek dwufazowy I faza- ESTROGEN i II faza ESTROGEN+PROGESTERON klei sie to raz na tydzien
moja przygode zaczełam w czwartek pierwszy plasterek z I fazy- trzy dni jazda ,że hej ale przetrzymałam i 4 dnia super się czułam i tak było przez dwa tygodnie, bo sie klei 2 plastry z I fazy i pózniej dwa nastepne z II fazy i mija cztery tygodnie i potem od nowa
ale przyszła pora na plasterki II fazy z estrogenem +progesteron i niestety totalna klapa
w czwartek wieczorem nakleiłam juz z kolei 3 plasterek i przez noc dobrze w piątek ból głowy mdłości pod wieczór silny ból głowy ja jestem wytrzymała walczę
w sobotę rano budze sie z potworna migreną dreszczami i nudnosciami głowa pęka w szwach (zaznacze ze wczesniej miałam okropne migreny co miesiąc przed miesiączką, ale od operacji ani razu do dzisiaj) no to niestety poddałam się i plasterek usunęłam bo w ulotce tak pisało.Pomalutku zaczełam się lepiej czuc
no i co dalej napisałam esemesa do mojego gin proszać o kontakt , zaraz oddzwonił i kazał nic nie przyklejać przez sobote i niedzielę a w poniedziałek znów spróbowac ten sam z drugiej fazy, bo moze trzeba stopniowo przyzwyczaic organizm.Ja mu na to że po co mi ten PROGESTERON skoro już dobrze sie czułam ale gin stwierdził , ze jajniki produkowały jeden i drugi hormon i trzeba to otworzyc jak było ,a prócz tego jestem za młoda na jednofazowe .
CZy wy coś z tego rozumiecie , bo ja mam prawie 50 lat tyle co i większosc z was, ale to jeszcze nie wszystko bo byłam wcześnie u endykrologa z wynikami tarczycy iTSH mam 0,669 a estradiol-mniej 5,00 no i pan zaproponował system 50 plasterki do klejenia 2 razy w tygodniu ,nie wiem co dalej będzie boje sie poniedziałku i kolejnej migreny , a propo można tak brać i przestać i znów brać hormonki moze któraś syrenka miała podobne doświadczenia
mam zadzwonic do gin jak będzie żle w poniedziałek , a jak dobrze to w środe