Kochane Syrenki, Krewetki albo po prostu Serwetki

Bardzo Was proszę o modlitwę w intencji mojej koleżanki z pracy.
Monika 4.05 skończyła 30 lat. Ma dwie urocze córeczki, 6 i 7 lat.
Dowiedziała sie , że ma raka. Dokładnie nie wiem, ale jest gdzieś w gardle... ma wielkość mandarynki i jest bardzo złośliwy.
Będzie miała agresywna terapie : radioterapie i chemię.
Jest niewierząca, ale poprosiła o modlitwę.
Wierzę, że jej sie uda.
Monika jest ochrzczona, przyjęła komunię świętą i bierzmowanie.
W 2001 roku kiedy była powódź w Gdańsku straciła z rodziną dom i cały dobytek w ciagu kilkunastu minut... I to był chyba początek jest zwątpienia w Boga...
Ale skoro prosi o modlitwę, to dobry znak.
Bardzo Was proszę Kochane o modlitewne wsparcie.