
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

ja mam usuniety trzon macicy i jajowody, no coz, ktos musi byc krolikiem doswiadczlnym, tak jak wspomnialam zakwalifikowalam sie do programu badawczego na temat oceny rezerwy jajnikowej po usunieciu macicy z jajowodami u kobiet dotychczas regularnie miesiaczkujacych. cos dla dobra przyszllych pokolen ... a jajowody usunieto gdyz najnowsze badania wskazuja iz to z nablonka pozostawionych jajowodow tworza sie guzy jajnika
. Pewnie nie trafiłaś na to. Ale całe szczęście, że ten problem nie dotyczy wszystkich Syrenek mających zachowane jajniki. Miejmy nadzieję, że decyzja o zakresie Twojej operacji była słuszna
.
. Faktem jednak jest to, że im kobieta starsza tym łatwiej o decyzję usunięcia wszystkiego.
Tego Ci mocno życzę 
to smutne, że jednak nie powiodło się leczenie tego paskudztwa na jajnikach. Życzę Ci dużo sił i żebyś przetrwała kolejny zabieg szybko i w dobrej kondycji. Oczywiście kciuki będziemy mocno trzymać.
ale teraz to już nie wiem ...
) Od młodości miałam skłonności do cyst i torbieli i nigdy nie pomagały mi kuracje farmakologiczne .
tyle przyszło mi z leczenia .

Bulbinka

, ale mocno cię przytulam
. I ciebie Yono także mocno ściskam. Popatrzyłam sobie na Twoją wizytówkę i widzę, że byłaś jeszcze później ode mnie operowana, a tu kolejny zabieg...Trzymajcie się dziewczyny wiecie, że jesteśmy z Wami


Z tym samym szpitalem mam jeszcze inne przeżycie mistyczne. jedenaście lat temu miałam tam robioną operację laparoskopowo. Byłam wtedy w kiepskiej kondycji psychicznej, można powiedzieć na granicy depresji. Był to moment poważnego zakrętu w moim życiu. I wtedy pod narkozą miałam taki cudny sen, który wyjaśnił mi wszystkie moje wątpliwości, otrzymałam odpowiedź na wszystkie pytania, które sobie wówczas zadawałam. Gdy się obudziłam zobaczyłam słońce, które mi zaświeciło po czarnej nocy. Oczywiście o żadnych stanach depresyjnych nie było już mowy. Leżałam na sali pooperacyjnej i na wszelkie pytania jak się czuję - opowiadałam, że świetnie. I to była prawda. nigdy w życiu nie czułam się szczęśliwsza. Nie ukrywam, że chciałabym jeszcze kiedyś poczuć się podobnie. Same więc rozumiecie drogie dziewczyny, że w zasadzie to nie mam powodu się martwić. Skoro na tym Oddziale czuwają nade mną anioły. Czego i wam życzę w każdej chwili waszego życia. Bulbince i wszystkim czekającym na operację też przesyłam jednego

Powrót do Torbiel na jajniku po usunięciy macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość