
Jestem w domku

Dziękuję wam kochane za wszystko. W osobnym wątku opiszę jak było .
Czuję się dobrze i jest tak jak mówiłyście kochane

Pozdrawiam

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.





Czekam na relację 
Bardzo się cieszę

Bardzo mnie cieszy, że masz dobre wieści, biegnę poszukać gdzie opisywałaś jak Ci tam było.
ale mnie anestezjolog powiedział, że do 22 godz mogę jeść lekko strawne potrawy więc jadłam bo szczerze mówiąc padłabym z głodu.Dostałyśmy czopek na przeczyszczenie, pielęgniarka służyła pomocą paniom , które się nie ogoliły, a ok 22 tabletka na spanie i wyciszenie
ja ok 11 zostałam przewieziona na sale operacyjną i w sumie nic nie pamiętam hihi.Jak się obudziłam to kazano mi przenieść nogi na sąsiednie łóżko, było mi strasznie zimno i ból nie do opisania, powiedziano mi ze przeciw bólowo dopiero na sali dostanę i tak się stało. Na sali pooperacyjnej leżałam cały dzień i noc. Byłam monitorowana, zastrzyki i kroplówka cały czas, cewnik i dren założony.założony. Nazajutrz rano pielęgniarki obudziły, pomogły wstać, umyć się, przebrać w swoje piżamy i przeszłam na salę normalną.
macica:(



no nie wiem ja sie wzglednie dobrze czuje aje chyba bym sie nie odwazyla, moj piesio taki biedny przez te kilka dni tyle futra mu wylazi, wisza na nim cale platy niewyczesane ale mimo ze mi sie plakac chce nie mam odwagi zlapac za szczotke i go wyczesac. musi poczekac do soboty az corka przyjedzie chyba ze maz sie zlituje.




Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości