
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

Dziś z Marcinem nie jest całkiem ok, ale też nie ma tragedii - póki co wymioty nie powtarzają się i niech tak zostanie, a bóle odbytu i większa niż 3-4 ilość stolców na dobę niestety się zdarza.





Gdyby nie to, że trzeba się jednak pilnować z dźwiganiem itp., pewnie bym już niemal zapomniała o cięciu. Nie spodziewałam się, że tak szybko to nastąpi. Mam tylko mały problem - wypróżnienia kiedyś były jak w zegarku - codziennie rano po kawie, a teraz nie wróciło to jeszcze do normy. Czy Wy też tak miałyście? Jem jogurty, śliwki suszone, siemię lniane, a z wc kicha - co dwa dni dłuuuugo przesiaduję, zanim coś ukręcę
Jak myślicie, kiedy mogłabym się wybrać?



ale niektóre nasze Syrenki ćwiczą, bądź ćwiczyły więc mają większą wiedzę na ten temat i może Ci coś doradzą 

Młody od kilku dni ma bardzo słaby apetyt, bo po wszystkim albo go mdli, albo od razu zwraca. Co kilka miesięcy są takie jazdy, a badania niczego nie pokazują. Z leków przeciwwymiotnych próbowałam już chyba wszystko - metoclopramid nic nie daje, nawet atossa, którą podają przy chemii też nie pomaga. Ostatnio próbowałam Debridat, a teraz Zirid (który przyspiesza opróżnianie żołądka), a wymioty jak były, tak są. Już nie mogę patrzec jak Marcin sie męczy i chudnie. Prawie nic nie je... Potraficie coś podpowiedzieć?Powrót do Trafiłam do Was po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość