Przykro mi, że miałaś problemy

To poczekamy cierpliwie i postaramy się pomóc na miarę naszych możliwości
Również Cię ściskam i życzę lepszych dni, od tych minionych

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.


Dziękuję wam Kochaniutkie Syreneczki 

Bulbinka

mam jedynego syna ...
aby nie urazić jego Pani i go nie stracić 
a zranione serce
niestety zostanie ..... 
Bulbinka

Nie płacili za nic, rachunki, jedzenie to z naszej kasy, a taka przed ślubem była miła, nigdy złego słowa nie powiedziałam na nią a teraz pokazała na co ją stać...moja mama ś.p. zawsze mówiła, że synów chowa się dla innej osoby, bo córki mają kontakt ze swoimi rodzicami, a synowie lgnął do rodziny żony i to jest prawda...a zaczęło się od poproszenia ich do pojechania po zakupy samochodem. Ona mi na to, ze ja nie płacę za paliwo, za przeglądy itp. To jej mama daje na utrzymanie tego samochodu - tak mi powiedziała i że już nie ma zamiaru mi pomagać, ponieważ ja tylko myślę o sobie
Przez tydzień płakałam, ale teraz pomyślałam sobie szkoda mojego zdrowia, jakoś dam sobie radę...Moje dzieci się tak nigdy do mnie nie odzywały, więc ja nie jestem przyzwyczajona do takich odzywek...Zabolało mnie serce i mam pustkę, ogromną pustkę...











, bo wiem co przeżywasz, nawet nie wiesz jak bardzo wiem ...
Cierpliwości, czas goi rany 


ja tylko dodam od siebie ,abyś czasem nie próbowała się teraz

Bulbinka
Otrzyj łzy kochana i poszukaj pozytywów nowej sytuacji a zobaczysz, że odżyjesz. Podpisuje się pod słowami Syrenek, które mają doświadczenia w tym temacie. Nie ma tego złego ... 


Bulbinka
Kocha, kocha, tylko to jest osoba zaborcza, musi mieć nad wszystkim kontrolę i wyłączność. Ma jedynego syna, stary kawaler - 53 lata - zniszczyła mu życie, bo każda kobieta była dla niego nie dobra, za stara, za brzydka, niewykształcona ... ( to taki duży chłopiec uzależniony od mamusi) i to ona musi być numerem 1 w życiu syna i wszystkie kandydatki przepędziła. I tak jest też z moim ojcem, postarała się żeby nas usunąć z jego życia (przynajmniej tak jej się wydaje, bo nie o wszystkich naszych kontaktach wie). A dla spokoju usunęliśmy się, szkoda życia żeby taką jędzą się przejmować.

BulbinkaPowrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość