Dzien dobry, jestem , żyje, plamienia ustały, bliznę smaruje i masuje , nie chce mi się tylko wziąć za ćwiczenia, ale mam ćwiczenia przy zakupach i porządkach świątecznych, oczywiście oszczędzam się, nie dźwigam i dbam o siebie, ogólnie jest już w miarę normalnie, widok rany i brzucha przypomina tylko o tym co było, także jest ok, czasami brzuch ciągnie ale to już nic, no i życie bez krwawien jest CUDOWNE 😀 A co u was dziewczyny? Pozdrawiam i ściskam mocno
