przez ayartaa » 11 kwi 2022, o 18:17
Hej dziewczyny! Potrzebuję wsparcia psychicznego. W listopadzie miałam wycinane mięśniaki (laparotomia), bardzo się wtedy bałam, ale operacja poszła ok, a zmiany były łagodne. Myslałam, że teraz już wszystko będzie dobrze... W październiku miałam cytologię, grupa II, stan zapalny i tyle. Dziś odebrałam wyniki kolejnej cytologii z marca i... ASC-US, odczyn zapalny, pojedyncze nieprawidłowe komórki, trudne do jednoznacznej interpretacji. Czy to rak? Jakie są na to szanse? Skąd to się w ogole wzięło??? Jestem przerazona. Każda kolejna wizyta u ginekologa przynosi coś nowego złego, jakbym nie mogła po prostu mieć już spokoju. Chce mi się płakać, cały strach, który czułam przed operacją, wrócił. W przyszłym tygodniu idę do lekarza w związku z tymi wynikami, ale obawiam się nieciekawych wieści. Ja juz nie wiem, co robic...