przez Miroslawa » 6 maja 2022, o 21:18
Kochane dziewczyny, chyba spotkal mnie cud. Po operacji guza dzisiaj pojechalam na wyciagniecie szwow, a przy okazji podeszlam do mojego ginekologa by umowic sie na operacje macicy. Przy okazji poprosilam o wynik petow, ktore mialam robione miesiac temu. I wiecie co? Okazalo sie ze w macicy ani wkolo zaden znacznik nie rozblysl. Tylko w nadnerczu zablysnal guz , ten ktory byl wyciety 2 tygodnie temu(wynik petu jeszcze nie byl w systemie w tym czasie) pani ginekolog zanim jeszcze ogladnela wynik, podala mi termin operacji 1 czerwca, a ja teraz sobie mysle, ze moze zrobic ja troche pozniej jak calkiem przyjde do siebie, bo chyba nie ma pospiechu. Mam taka nadzieje. Te pety zaordynowali mi endokrynolodzy w trakcie diagnostyki guza. Ani chirurg ktory mnie operował ani ginekolog, ktory ma mnie operować nie wiedział o tym badaniu. I teraz widzialam wyraznie ze troche byl skonfundowany, jak zobaczyl wynik. Mam nadzieje ze moja radosc nie jest przedwczesna. Ale pierwszy raz od czterch miesiecy czuje sie lekka, jakby mi wielkie glazy spadly z serca.