I wytłumaczył jak to się stało, że w hp po łyżeczkowaniu były komórki atypowe, a po operacji nie było: podczas łyżeczkowania cała zmiana została usunięta, ale jedynym sposobem żeby się o tym przekonać było usunięcie, pocięcie na paseczki i zbadanie przez histopatologa. Oczywiście można było czekać z pół roku na moją odpowiedzialność i zrobić ponowne badanie. Ale gdyby wtedy było rozsiane już po węzłach chłonnych to do kogo miałaby pani pretensje? Tak że o tak usłyszałam.
Na koniec najlepsze : l4 do 16.05 i wtedy kolejna wizyta kontrolna 😊
Oby tylko pogoda się poprawiła, bo już się nudzę.
Przytulam Was




