Po 12 latach od operacji ginekologicznie jest dobrze. Odpadły niepokojące obawy. Funkcjonuję normalnie. Swoją uwagę powinnam skupiać na oszczędzaniu się, ale z tym bywa różnie
. Po przerwie pooperacyjnej i nabraniu sił wciągnęła mnie proza życia. Gdyby nie aktywność na forum pewnie bym szybciej zapomniała, że miałam tą operację ...jak prawie zapomniałam, że miałam też inną. Dzięki Bogu, że udało się we właściwym czasie zareagować i pozbyć się czyhającego zagrożenia
Wszystkim Babeczkom oczekującym na operację życzę w pierwszej kolejności pozbycia się stresu, który koniecznie trzeba opanować dla pomyślnego zakończenia leczenia
Pozdrawiam wszystkie nasze Forumowiczki i życzę zdrowia




. Tu jest jakiś magnez
. Póki co


