przez Zmartwiona » 15 gru 2021, o 15:51
Witam wszystkie Syrenki ja już po wizycie-Pani doktor niezbyt rozmowna ale dokładnie oglądnęła wyniki badań jakie posiadałam i stwierdziła, że na obecną chwilę przechodzę na tak zwany tryb kontrolny.Kolejna wizyta za trzy miesiące -otrzymalam skierowanie na USG brzucha i prześwietlenie płuc, które od razu wykonałam.Pani pielęgniarka krótko stwierdziła, że otrzymałam dzisiaj radosny prezent z którego powinnam się cieszyć.Szczerze trochę mam zamęt w głowie bo pierwszy raz byłam u onkolog na kasę chorych i zderzyłam się z tym, że lekarz nie oczekuje od pacjentki pytań a wręcz czułam, że nie powinnam ich zadawać.Masz się cieszyć że nie wymagasz na dzień dzisiejszy dalszego leczenia i koniec.Nie wiem może tak to wygląda w państwowych szpitalach,a może ja się czepiam??..Mimo wszystko dzisiaj zapiszę się do Pani Onkolog na prywatną wizytę ażeby dopytać się dlaczego z G1 i delikatnymi naciekami nie potrzebuję dalszego leczenia-moze się czepiam ale wolę się dopytać niż żyć z poczuciem że coś jest nie tak-tym bardziej, że wizytę będę miała przed świętami.Mam pytanie czy któraś z Was też nie miała po operacji dalszego leczenia??? pozdrawiam cieplutko