przeczytane! Ale jednego nie rozumiem dlaczego mówimy o insulinoopornosci? Lekarka większą uwagę przywiązała do krzywej cukrowej i cukrzycy niż do wyniku z testu na insulinoopornosc.
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
przeczytane! Ale jednego nie rozumiem dlaczego mówimy o insulinoopornosci? Lekarka większą uwagę przywiązała do krzywej cukrowej i cukrzycy niż do wyniku z testu na insulinoopornosc.

Hej Anitko. Poczytałam o Twoim problemie. Był moment po operacji, kiedy i ja miałam podwyższony cukier, niewiele. Tak, jakby mi się rozregulował organizm. Robiłam wtedy wszystkie wyniki z tym związane. Włącznie z krzywą cukrową. Bardzo się wtedy nakręciłam i zestresowałam. Miałam mały stan przedcukrzycowy i lekką insulinooporność. Oprócz tego wysoki cholesterol, za wysokie tsh, endo odkrył Hashimoro(bardzo wysokie anty Tg), osteoporoza też wyszła. Ogólnie miałam tak jakby zespół metaboliczny i tę osteoporozę. Byłam bardzo przejęta. Ale już do lekarza z tymi wynikami cukru nie poszłam. Bo było małe odchylenie od normy. Zastosowałam dietę, taka spokojną, kupiłam książkę z przepisami dotyczącą insulinoopornośći. . Po jakimś czasie sprawdziłam tylko cukier, był ok... Trochę odpuściłam stres. Przestałam tak się badać.Poza tym endo wyregulował mi tarczycę i ogólnie organizm uspokoił się po jakimś czasie od babskiej operacji. Teraz by się przydało sprawdzić co i jak. Niedługo mam operację ortopedyczną, będzie okazja się przekonać. Ciut mi się przytyło, ale też nie ruszam się zbytnio. Dieta... Różnie. Twój przypadek jest inny niż mój. U Ciebie cukrzyca jest potwierdzona, choć te wyniki cukru nie są bardzo mocno wysokie. Ale to już nie stan przedcukrzycowy a cukrzyca, niestety. Masz leki. Musisz na razie je brać i zadbać o swoją dietę. Wszystko da się opanować, byleby cofało się , a nie postępowało do przodu. Potrafisz się zdyscyplinować i na pewno dasz radę
Bądź dobrej myśli Kochana Anitko. Wspieram Cię, tak jak Ty wspierasz wszystkich

jak zresztą większość aktywnych Syrenek

Styneczko
Ty też do przodu
Cieszę się
Pozdrowionka:)
ale dopiero od dzisiejszego śniadania zaczęłam brać leki. Wcześniej się bałam bo mogły wpływać na brzuch i jelita a ja miałam te wyjazdy na badania zaplanowane i nie chciałam kończyć z przygodami na wc
Ptaki odlatują... U Was też? A jak skrzeczą no nie?!
. Reszta pod kontrolą i tak trzymaj

Anitko, również się cieszę
Jeden problem z głowy, pamiętam, jak się tym martwiłaś. Atrofią będziemy się zajmować razem. Mnie gin jeszcze polecał kupować wit. E w kapsułkach(w środku mają oleistą zawartość) , takich większych i wyciskać zawartość na palce i masować i wcierać tę witaminę w ścianki przedsionka i wargi mniejsze. Tylko trzeba zakładać wkladki, bo ta witaminka brudzi bieliznę.Tak wieczorami 2 - 3 razy w tygodniu. W te dni, kiedy nie zakładasz globulek. Ja robię to , jak sobie przypomnę, pewnie gdybym była systematyczna, byłoby lepiej. A fizjoterapeutka uroginekologiczna wspominała, że można też stosować na przykład olej z pestek winogron.

Anitka, ha ha
Wybacz
Jedna lub dwie kapsułki, zależy od rozmiarów wiadomej części
Aż tak mocno nie brudzi, wystarczy wkładka i gatki. Stosować długofalowo
To działanie miejscowe, nie przedawkujesz
Buziaczki 

Powrót do Trafiłam do Was po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości