przez Kasia1 » 8 maja 2020, o 20:02
Czyli mowisz ,ze nie muszę się martwić i wyobrażać sobie różnych złych rzeczy ...😱
Ten problem z kręgosłupem narodził się 11 lat temu kiedy moja mama była chora , prawie już umierająca na raka płuc i koniecznie chciała się załatwić w domu na ubikacji ,a ja ją wtedy podniosłam z wózka (bo była sparaliżowana z lewej strony po usunięciu guza mózgu -przerzut ) . Wtedy usłyszałam tylko trzask właśnie w odcinku lędźwiowym.. Taka pamiątka . Dlatego tez staram się duzo ruszać ,bo zauważyłam ,ze wtedy rzadziej odzywa się ten mój kręgosłup . Bardziej mnie zmartwiło to ostatnie zdanie ,ze zalecana kontrola TK . Ale ,czy dobrze mysle ,ze MR jest bardziej dokładny niż TK to po co dodatkowo jeszcze tomograf ?