Napisze w skrocie,05.03.2020 ide do szpitala poniewaz zdiagnozowano u mnie macice miesniakowata
Mam trzon macicy powiekszony i znacznie znieksztalcony przez liczne miesniaki,trzy najwieksze to:po lewej o wymiarach 86x42mm oraz 56x45mm i po prawej 67x59mm .Mam ucisk na pecherz i czasem promieniuja mi moje kochane miesniaki raz na lewa raz na prawa noge.Mimo tych wszystkich objawow mam wachania czy dobrze zrobilam decydujac sie na te operacje?Mam straszne wachania nastrojow w zwiazku z podjeta taka a nie inna decyzja,jak mnie nic nie uciska ani nie boli to mam ochote nie isc i uciec jak najdalej stad.Podobno mam miec usuniety tylko trzon macicy ale lekarz zapytal i kazal mi sie zastanowic czy potrzebna mi taka polatana macica ktora bedzie wygladac jak sito.Sama nie wiem,chce ja ratowac tylko czy jest sens walczyc.
Chcialam sie wygadac a przy okazji moze ktos wypowie sie na temat mojego postu i utwierdzi w przekonaniu ze dobra podjelam decyzje.Sciskam mocno wszystkie syrenki.Dobrze ze jestescie


Proponowałabym Ci przeczytać Problemy od lat Agatt w dziale Problemy ginekologiczne przed operacją usuniecia macicy.


