Najpierw się przedstawię . Mam na imię Kasia i mam 44 lata . W sierpniu 2019 przeszłam operacje radykalną usunięcia szyjki macicy ,gdyż wykryto raka gruczołowego wg Figo 1b1 bez przerzutów ,ale w wyniku Ht rak wykazywał cechy angioinwazji. Miałam tez w październiku wykonane badanie PET CT ,które wyszło bardzo dobrze.Poddano mnie leczeniu uzupełniającemu czyli 25 lamp zewn.i 2 wewn.brachyterapie ,które skończyłam 24.12.2019(taki prezent pod choinkę )
Obecnie czuje się dobrze i do końca stycznia siedzę na zwolnieniu . Od lutego wracam do pracy,bo moja głowa jest pełna od czarnych myśli . Strasznie się boję dalszego życia ,ewentualnych nawrotów ,przerzutów itp . Cały czas prawie o tym myśle i zdecydowałam się na wizytę u psychologa może on mi pomoże .. Jak Wy sobie kobiety radzicie i jaki macie sposób na dalsze życie ,bo lękam się ,żebym nie zwariowała ,a przy tym nie zniszczyła moich bliskich moim zachowaniem .???
Cieszę się, że tu jesteś i rozmawiasz z nami. Ja też miałam gruczołowego szyjki macicy I B1, jednakże bez cech angioinwazji. I szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co to oznacza (możesz coś o tym więcej napisać? co lekarze mówią?). Jestem już 1,5 roku po operacjii jak na razie mam się ok. Żadnej wznowy. Też na początku miałam czarne myśli, ale z czasem one mijają. Sporo się napłakałam, ale to chyba naturalne w takiej sytuacji. Idź, pogadaj z psychologiem, rób wszystko, by czuć się lepiej. Jeśli mogę jakoś pomóc, pisz tu czy na priv. Ściskam!!!
Przeszłam operacje w październiku,teraz mam brachyterapie.Czarne myśli też mnie nie opuszczały i często goszczą w mojej głowie.Ale z drugiej strony staram się nie zamartwiać czymś, na co nie mam wpływu .
Jeżeli jest Ci potrzebna pomoc specjalisty, to skorzystaj z niej czemu nie
