Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.


no i łatwiej tak w zwykłej szarej codzienności 
U mnie też tak było, mąż i dzieci chciały mi pomóc, a ja byłam taka głupia Zosia samosia. Dopiero jak zdrowie zaczęło się psuć, zemdlalam ze dwa razy przy tych krwotocznych miesiączkach to pozwoliłam sobie pomóc. I okazało się jaki kochany, dobry ten mój mąż. I jakie fajne dzieciaki.

Czekamy wszystkie na wieści od Ciebie. Spróbuj się nie nakręcaj, ale czytaj Syrenkowo, żeby sobie wyrobić opinię, co najlepsze dla Ciebie, żebyś wiedziała o co pytać ordynatora, nawet sobie zapisuj. 
Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości