
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

Wiem, że to wszystko ciągnie się tak długo i ciągle coś Cię dotyka, ale musisz uwierzyć, że będzie dobrze. Kiedy idziesz do gina? Przytulam Cię Kochana i wysyłam dobrą energię

A czekanie to fatalny stan
Tulę mocno 
Nastrojami się nie przejmuj, poprostu pogoda też na nas wpływa, taka huśtawka na jesień, to standard. Martwisz się o córcie, siebie to trochę wyczerpuje jeszcze po drodze praca, stres. My kobiety tak mamy, że martwimy się o wszystko i o wszystkich, trochę potem to odbija się na naszym zdrowiu. Znajdź kochana wieczorami choć chwilkę dla siebie, jakiś relaksik w wannie, paznokcie, maseczki lub coś innego co da trochę zadowolenia i radości. Może samopoczucie trochę się poprawi. Życzę powodzenia, całuski 



A na deprechę też są sposoby. Albo leki, albo Syrenkowo, albo jedno i drugie
. Przytulam 
Widać po fotach, że serce masz na dłoni 
, cierpliwości w oczekiwaniu na wyniki, dobre wyniki
. Serdeczności


gdyby nie Syrenkowo to nie wiem jakbym dawała radę...
nabierajcie sił żeby nic nam nie przeszkodziło. Super, że do Was niedaleko

Powrót do Trafiłam do Was po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości