Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Dzięki za odpowiedź. Trudne to nasze zdrowienie.... Ty miałaś dużo gorzej.
Blizny pionowe goją się dużo gorzej na wierzchu i w środku, bo przecięte są tkanki, mięśnie itp, słowem: jest to ogromny zakres zniszczeń. Ja też smaruję moją bliznę różnymi maściami, masuję, robię kompresy...a nadal jest twarda i wrażliwa na dotyk, barwy ciemnoróżowej. Musimy systematycznie pracować nad naszymi bliznami i życzyć sobie powodzenia.

To prawda, że wszystkie są do du....y. Tyle tylko, że poprzeczna zazwyczaj ładnie się goi z wierzchu, bo jest pod fałdkami brzusznymi, a pionowa się rozchodzi. Lekarka w szpitalu, która przygotowywała mnie do operacji spojrzała na mnie jak na nienormalną, kiedy wspomniałam, że mniej spustoszenia zrobi w moim brzuchu cięcie pionowe... I tyle było mojego pocieszenia, przynajmniej mi bajek nie opowiadała....czar prysł...wszystko się potwierdziło, gojenie jest trudne. Szkoda tylko, że mi nie powiedziała, że usunięcie wszystkiego, to więcej bólu i dłuższa droga powrotu do zdrowia, wątpię, czy kiedykolwiek w pełni wyzdrowieję. Jestem już dwa i pół miesiąca po operacji a brzuch, jaki był, taki jest. Staram się nad sobą nie użalać, ale taka jest prawda. Trzymajmy się Anitko


Po prostu sobie rozmawiamy, bez żadnych egzaltacji, że się tak wyrażę. Nie ma co mówić, że jest idealnie, jak nie jest. Najważniejsze, że możemy się wspierać. Damy radę Siostro 
Dziękuję. Rozumiesz mnie, że po etapie zadowolenia, kiedy wydawało mi się, że wszystko ładnie się goi.... przechodzę teraz okres buntu.... Nikt mi nie powiedział z lekarzy, jak będzie wyglądał proces gojenia i, że po takiej operacji nigdy nie będę sprawna na 100%. Mówili tylko: ciąć wszystko... Masakra! A mój gin dał mi qlairę, najgorszy lek przy mięśniakach....Wiem, że czasu nie cofnę, ale może kobietki, które są przed operacją wyciągną jakieś wnioski dla siebie. 
Też czytałam ten wpis, ale to jest wielka bzdura! Lekarze, którzy tak mówią szukają dla siebie najłatwiejszego sposobu cięcia i tyle. Dlaczego cesarki robią poprzecznie? Tu nie chodzi tylko o kosmetykę.....Huguś ma rację, ja też o tym czytałam. Anitko, Ty przy wszystkich swoich problemach, nie masz chyba problemów z blizną i cięciem... A może masz... Sama już nie wiem.....


Po prostu się zastanawiam, dlaczego tak brzydko się goi to moje cięcie... Nigdy nie miałam problemu z gojeniem... Ale zostawmy to. Co do bóli, to sądzę, że i u mnie i u Ciebie pochodzą one z wnętrza brzucha i są skutkiem spustoszenia pooperacyjnego. Postaram się już nie narzekać i szukać dobrych stron operacji. Anitko odpoczywaj i napisz, czy smakowało Ci jedzenie w Delfinku.
Katko
Przepraszam za te wywody w Twoim pokoiku.Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości