przez ASAJ75 » 12 cze 2025, o 10:56
Skoro ze strony ciała i hormonów wszystko jest ok, to coś w głowie siedzi…
Mam koleżankę , która wspomaga się jakimiś tabsami, jeśli chcesz zapytam ją jak się nazywają , ale to dopiero po Bożym Ciele bo jest teraz na egzotycznym urlopie…
Pomyśl o zakupie „pingwinka”, np. W SuperPharm, on wspaniale pobudza…
Ja zauważyłam, że kompletnie nie mam ochoty na sex( a u mnie menopauza, więc jestem usprawiedliwiona), taki na szybko, jak zwykle, gdy śpiąca córa za ścianą, bo męczy mńie łażenie na paluszkach, szeptanie itp. Ale za to gdy wyjedziemy na weekend, albo Młoda wyjdzie a my zostajemy sami na włościach i tak sobie powolutku planujemy, kawka, spacerek, leniwy prysznic, to się zachciewa…
Co nie zmienia faktu, że bardziej bywa dla mnie pociągające poczytanie książki z kawką na tarasie niż kotłowanie się w pościeli…
Z drugiej strony może nasze chłopaki powinny zacząć się bardziej starać…Ja mówię mężowi, że gra wstępna trwa cały dzień. Skutecznie potrafi mnie odstraszyć gdy łazi po chałupie , beka i puszcza bąki, żaląc się że do obiadu była kapusta i go wzdyma, a potem zaczyna się przymilać…To jak płachta na byka na mnie działa… A On nie rozumie o co ja się czepiam🤦♀️.
Jakby nie patrzeć, powodzenia!