Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

Pan nawet nie zauważy braku macicy a w swojej głowie ustaw opcję: dobrze i wreszcie bezpiecznie-mam na myśli niemyślenie o niechcianej ciąży



Z tym, że lekarze nie mówią całej prawdy przekonałam się już dawno. Jak zapytałam ginekologa 3 miesiące po operacji (w sumie krótko przed wizytą dopiero zaczęłam współżyć) czy to możliwe, że nie będę odczuwał już satysfakcji z życia seksualnego, bo np. uszkodzono mi nerwy, a może naczynia krwionośne, czy też hormonalnie coś się zmieniło, to stwierdził, że ginekologicznie wszystko jest ok, inne pacjentki nie narzekają, więc to jest mój problem natury psychicznej i chciał polecić mi swojego kolegę seksuologa. Byłam skonfundowana, poczułam się odmienna, bo skoro u innych kobiet wszystko jest ok to dlaczego nie u mnie? Nigdy nie musiałam obawiać się o zajście w ciążę, bo tego bardzo pragnęłam a tylko raz zaszłam w ciążę i poroniłam, więc nie chodziło o to, że raptem będzie lepiej bo nie muszę obawiać się ciąży. Ja praktycznie nie odczuwałam chęci współżycia. Z czasem było lepiej. Teraz chociaż czasem odczuwam chęć współżycia, a dzięki wyrozumiałości czułości męża nawet zdarza mi się potraktować seks jako udany. Koleżanki w podobnym wieku, twierdzą, że ich chęć na seks rośnie, mi już wcześniej libido spadało, wiec nie mogę wszystkiego zwalać na operację. Myślę, że jesteś jeszcze krótko po operacji (ja wtedy jeszcze o tym nawet nie myślałam) i powinnaś dać sobie jeszcze szansę. Poczekać na pełnię przeżyć jeszcze kilka miesięcy, by ocenić obiektywniej sytuację. Życzę wielu cudownych chwil 

















Powrót do Współżycie po usunieciu macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości