Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
. Czytając posty od Naszych Syrenek wiem, że każda poddała się grzecznie i sumiennie zaleceniom lekarskim ja również - usunąć całość to usunąć i usunęłam, stan przednowotworowy. Nie mogę powiedzieć Tobie co masz zrobić, ale myślę, że im większy zakres leczenia, w tym zapobiegawczego tym lepiej. Myślę, że odezwą się Syrenki, które miały leczonego raka szyjki, u mnie zachorował trzon. Pokoik Naszej Wiewiórki jest związany z szyjką macicy. Czuj się u nas swobodnie, pisz o wszystkim o czym chcesz i co Ciebie nurtuje, pozdrawiam Cię cieplutko i przytulam 


Ja myślę, że lepiej jak lekarze zastosują dalsze leczenie, żeby zapobiec ewentualnym nawrotom. Tu jest dużo fajnych Syrenk, które przez to przeszły. Bądź dobrej myśli, najważniejsze, ze w porę pozbyłaś się skorupiaka. 
Również jestem onkologiczna, choć u mnie co innego, ale podobnie jak u Ciebie, węzły chłonne i sieć większą i ścianę otrzewnej miałam bez przerzutów. Zadecydowano u mnie na profilaktyczną chemioterapię. Ale ja mam 42 lata. Myślę, że lekarze zaordynowali Ci oba rodzaje terapii bo jesteś młoda , żeby jak najmniejsze było ryzyko nawrotu gada. Uważam, że jeśli lekarze proponują taki rodzaj leczenia to chyba wiedzą co mówią. Ja jestem z tych co słuchają lekarzy

Dużo zależy od ogólnego stanu zdrowia/choroby pacjentki. Z Syrenkami jest łatwiej

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości